
Widze nawiązanaia do Mary, czemu więc nie zgłaszasz tekstu do bitwy? Ale... skupmy sie na najważniejszym, bo tekst mnie zatrzymał na dłużej, to z pewnością plus, wszak tekst, który przelatuje przez palce, ląduje na podłodze. Najbardziej podoba mi się fragment o 22:48 - ciekawie złożony i pełen emocji, nawiązanie do ściany facebookowej też , zresztą wszelkie skojarzeniówki wtręty angielskie... całkiem, całkiem. Nie podoba mi się sformułowanie "psychodelii ówczesnych czasów" - napompowane z lekka. I jeszcze kilka pomniejszych zwrotów(w tym kursywą pisane-zbędny fragment w moim odczuciu), ale powiedzmy, że giną w tle, zupełnie, jak to uczucie, które w tym utworze umiera, a przynajmniej chce.